Obalamy mity feng shui!
![]() |
Kolorowe pisma i rozrywkowe serwisy internetowe lansują sporo półprawd i mitów dotyczących feng shui. Najwięcej błędnych przekonań urosło wokół urządzania domu. Pewne rozmieszczenie mebli, drzwi i okien, oraz układ ścian i kształt pomieszczeń według obiegowej opinii zakłócają przepływ dobrej energii, a nawet przynoszą pecha. Zweryfikujmy najpopularniejsze mity o feng shui i obalmy je raz na zawsze!
Otwarta klapa sedesowa to uciekające pieniądze – to powszechnie lansowany "straszak", działający głównie na kobiety, których mężczyźni zapominają o zamykaniu klapy sedesowej. W rzeczywistości podniesiona klapa w ogóle nie ma związku z uszczupleniem portfela. Jedynym przypadkiem, kiedy przez muszlę klozetową uciekają nam pieniądze, jest notorycznie cieknąca woda ze spłuczki - wyższy rachunek rzeczywiście upłynni nasze oszczędności.
Lustro naprzeciwko drzwi wejściowych wypycha nam dobrą energię – kolejny popularny mit, który sugeruje, że odbijanie przez lustro światła wpadającego przez drzwi wejściowe powoduje ucieczkę dobrej energii. W rzeczywistości energia, czyli tak zwana Qi, składa się z wielu czynników a światło jest tylko jednym z nich, zatem lustra nie odbijają Qi. Jeśli tam, gdzie mamy drzwi wejściowe, znajduje się dobra energia wodna, to lustro wprowadzi nam więcej energii Yang i poprawi nasze sprawy finansowe.
Zobacz także: Wszechobecna energia Qi - co warto o niej wiedzieć
Drzwi wahadłowe w sypialni wprowadzają wahania nastrojów małżonków – to jeden z moich ulubionych przykładów, który często przytaczam podczas rozmów o Feng Shui. Jest to oczywiście wymysł szkoły intuicyjnej, która bardziej straszy niż pomaga. Drzwi wahadłowe umieszczone gdziekolwiek, nie mają złego działania, więc nie musimy z nich rezygnować.
Podobne artykuły: | Polecamy: |




